Czy warto zaprosić go do sypialni?

Czy warto zaprosić go do sypialni?

Nauka nieustannie biegnie do przodu, a wraz z nią wzrasta również nasza świadomość, stajemy się bardziej otwarci na to, co daje nam nowoczesny, świat. Umiemy korzystać z jego dobrodziejstw, potrafimy też otwarcie rozmawiać o tym, co nam się podoba a co nie, umiemy nazywać swoje potrzeby i staramy się dbać o to, co sprawia nam przyjemność. Dlatego coraz częściej poruszamy tematy naszego życia seksualnego, rozmawiamy o naszych orgazmach i o tym, co może pomóc nam ulepszyć i wzbogacić nasze doznania erotyczne. Dla świadomych kobiet i mężczyzn poddawanie się zabiegom ginekologii estetycznej czy używanie wibratorów nie jest już czymś, co wywołuje niechęć i rumieniec na twarzy.
Dlatego dziś na moim blogu o tym, czy warto zaprosić wibrator do swojej sypialni.

Jak to się zaczęło?

Erotyczne akcesoria, choć wydają się wynalazkiem bardzo młodym, tak naprawdę mają bardzo długą historię. Jedno z najstarszych odnaleziono na początku XXI wieku w Niemczech, kamienny przedmiot do złudzenia przypominający dzisiejsze dildo, według badaczy może pochodzić sprzed 28 tysięcy lat. Kolejne wykonane były z rogów jeleni, kości słoniowej, drewna, marmuru, skóry czy papirusowych woreczków, wypełnianych mrówkami, muchami lub pszczołami, tymi ostatnimi podobno zabawiała się Kleopatra. Dzisiejsze wibratory nie powstały jednak po to, żeby wzbogacić nasze życie seksualne. Początkowo były one po prostu przyrządem medycznym, stosowanym w leczeniu kobiecej histerii, która w pod koniec XIX wieku była schorzeniem dość częstym. Wtedy lekarze używali przyrządów działaniem przypominających współczesne wibratory do masażu, po którym pacjentki wychodziły z gabinetu zadowolone i rozluźnione. W jakim stopniu problemem tych kobiet była wspomniana histeria a w jakim chęć czerpania przyjemności, na którą w tamtych czasach nie mogły liczyć w domu, dziś pewnie się już nie dowiemy  Jedno jest pewne to był moment, w którym wibratory nieśmiało zaczęły wkraczać w nasze życie, wychodząc poza gabinety lekarskie.

Poznajemy i urozmaicamy

Wielu Panów, widząc, że ich kobieta rozgląda się za tego typu gadżetami, myśli że „wina” leży po ich stronie, bo po prostu przestali „sprawdzać się w łóżku”. Nic bardziej mylnego, dlatego zanim zaczniecie traktować wibrator jak potencjalnego rywala w Waszej sypialni, spójrzcie na niego z innej strony. Szybko zauważycie, że to on pozwala kobiecie poznać swoje ciało i zamiast ograniczać, urozmaica Wasze życie seksualne. Doskonale sprawdzi się więc zarówno u par młodych, dla których każdy zakamarek ciała skrywa nieskończenie wiele tajemnic, jak i u tych, w których życie seksualne wkradła się rutyna. Taki gadżet wprowadzony do sypialni może być naprawdę miłą niespodzianką.

Budzimy zmysły

Zanim jednak zdecydujecie się na wprowadzenie do swojego łóżka urozmaiceń, spróbujcie o tym ze sobą porozmawiać. Wspólnie wybierzcie się na zakupy. Pomyślcie też o tym, jak pobudzić swoje zmysły, możecie wykorzystać do tego świece zapachowe i szeroką gamę kosmetyków erotycznych, które pomogą Wam rozbudzić wyobraźnię i sprawią, że Wasze zbliżenia za każdym razem będą dla Was czymś wyjątkowym, pozwolą Wam odkrywać się na nowo i czerpać niesamowitą radość i przyjemność z coraz piękniejszych i coraz bardziej efektywnych doznań, tworząc między Wami niesamowitą więź.

Wyzwalamy orgazm

Zdarza się, że kobieta ma problem z osiągnięciem orgazmu, bardzo często właśnie wtedy pojawiają się problemy w związku, wzajemne obwinianie się a w rezultacie niechęć do kolejnych zbliżeń. W takich sytuacjach pomocny może być właśnie wibrator, warto wiedzieć że tylko niewielki odsetek kobiet potrafi osiągać orgazm w wyniku samej penetracji. Większość Pań potrzebuje stymulacji łechtaczki i zapewniam Was, że nie ma w tym nic złego ani tym bardziej dziwnego. Problem ten może też pogłębiać się w okresie menopauzy lub w przebiegu niektórych chorób np. cukrzycy. Wtedy do osiągnięcia orgazmu również konieczna jest dodatkowa intensywna stymulacja. Jeśli odrzucicie na bok wszystkie błędne przekonania na temat wibratora, zapomnicie o stereotypach, według których jest on atrybutem kobiet niewyżytych seksualnie lub mężczyzn, którzy nie potrafią zaspokoić swojej partnerki, przekonacie się o tym, jak szybko rozładuje on niepotrzebne napięcie między Wami, które powstało po którymś z kolei zbliżeniu bez orgazmu. Być może okaże się, że problem był zakorzeniony jedynie w Waszej psychice, a erotyczny gadżet w sypialni pomógł Wam poznać swoje ciała, oczekiwania i wzbogacił wasze życie seksualne.

Samotność też potrzebuje przyjemności

Samotne kobiety podobnie jak te, żyjące w stałych związkach również potrzebują i – co więcej – mają prawo do odczuwania przyjemności. Dlatego wibrator coraz częściej staje się „przyjacielem” samotnych świadomych pań, które nie wstydzą się swojej kobiecości.

Orgazm na zdrowie

Osiąganie orgazmu, choć wiąże się przede wszystkim z przyjemnością, może mieć również korzystny wpływ na nasze zdrowie, to dzięki niemu w organizmie uwalniane są hormony szczęścia, a jednocześnie obniża się poziom hormonu stresu- kortyzolu. Orgazm więc pomaga nam załagodzić napięcie, poprawia nastrój, pomaga walczyć z bezsennością, wpływa na naszą kondycję fizyczną, wzmacnia odporność organizmu, poprawia krążenie, łagodzi dolegliwości bólowe, dotlenia mózg, przyspiesza metabolizm, wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn i pomaga nam na dłużej zachować młody promienny wygląd.

Kochani każdy z nas ma prawo do odczuwania, przyjemności a seks jest jednym z ważniejszych elementów udanego związku, dlatego warto odłożyć na bok wstyd, zapomnieć o mitach, które ograniczają naszą wyobraźnię i rozbudzić swoje zmysły. Dziś dzień seksu warto wiec pomyśleć o tym, jak się nim bawić aby czerpać z niego jak najwięcej.


Tagi: seks orgazm wibrator kobieta mężczyzna