Uwaga kleszcz

Uwaga kleszcz

Kochani, kleszczy jest coraz więcej i to nie tylko w lasach, musimy na nie uważać również w miastach, gdzie te niewielkie stworzonka czują się bardzo dobrze i chętnie zamieszkują nasze miejskie parki i polanki. Teraz kiedy cieszymy się słonecznymi ciepłymi dniami i spędzamy dużo czasu na świeżym powietrzu, nasza czujność powinna znacznie wzrosnąć, bo właśnie teraz aktywność kleszczy jest największa.

Dziś na moim blogu o tym, dlaczego kleszcze są groźne, co zrobić kiedy takiego pasażera na gapę odkryjemy na sobie i czy można się przed nimi chronić.
Tego, że ugryzł nas kleszcz, niestety najczęściej nie zauważamy. Dzieje się tak dlatego, że kiedy nas atakuje, wydziela substancję znieczulającą. O jego obecności na naszym ciele dowiadujemy się więc dopiero, wtedy gdy przypadkiem wyczujemy kleszcza pod palcami lub podczas dokładnego oglądania siebie i bliskich po spacerze.

Najczęściej zamieszkują one trawy i krzewy, na drzewach natomiast mogą znaleźć się tylko wtedy kiedy zostaną tam przeniesione przez ptaki. Kleszcze nie są w stanie dostać się tak wysoko, dlatego najczęściej wyczekują nas znacznie niżej. Potrafią doskonale wyczuć nasz zapach i ciepło a na domiar złego robią to z dużej odległości.

Niebezpieczne choroby

Kleszcze przenoszą wiele niebezpiecznych dla człowieka chorób, te najbardziej powszechne to borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu. Przed tą drugą skutecznie chroni nas szczepionka, jeśli oczywiście się zaszczepiliśmy, z boreliozą sprawa jest jednak o wiele trudniejsza.
Każdego roku w naszym kraju zapadalność na te choroby wzrasta dlatego, nawet jeśli zaszczepiliśmy się, jak to się potocznie mówi „na kleszcze”, musimy pamiętać że szczepionka chroni nas tylko przed jedną chorobą, którą mogą sprezentować nam te małe pajęczaki- kleszczowym zapaleniem mózgu.
Co powinniśmy wiedzieć o najczęściej występujących w Polsce chorobach odkleszczowych?

Borelioza – to choroba przewlekła, która może być nawet przyczyną śmierci, a jej nosicielami może być nawet 40% kleszczy w naszym otoczeniu. Dlatego warto poznać jej objawy i nie lekceważyć nawet tych najmniejszych. Niestety musicie również wiedzieć o tym, że niektóre z jej symptomów do złudzenia przypominają inne bardziej popularne choroby, a ponieważ nie pojawiają się bezpośrednio po ugryzieniu przez kleszcza, najczęściej chorzy w ogóle ich z nim nie łączą.
Najbardziej charakterystycznym objawem jest tzw. rumień wędrujący, czyli czerwona plamka z ciemniejszym środkiem, występująca w miejscu ugryzienia kleszcza. Rumień wraz z upływem czasu zwiększa swoją powierzchnię a jego środek blednie, niektórzy jego wygląd porównują do tarczy strzelniczej i rzeczywiście trochę tak to wygląda. Niestety pojawienie się tego zaczerwienienia nie jest regułą i nie występuje u każdego, a nawet jeśli się pojawia, bardzo często zostaje niezauważone. Dzieje się tak dlatego, że nie występuje ono od razu a mniej więcej po 3-7 dniach, a w niektórych przypadkach nawet po kilku tygodniach od ugryzienia i znika po upływie miesiąca bez jakiejkolwiek interwencji. Musicie również pamiętać o tym, że nie u każdego wygląda ono tak samo, może mieć mniej lub bardziej intensywne zabarwienie czy kształt bardziej podłużny niż okrągły, zawsze jednak powinno być pokazane lekarzowi. Szybka reakcja i podjęcie leczenia pozwoli rozprawić się z chorobą, zanim zadomowi się ona w Waszym organizmie na dobre i wyrządzi szkody. O wiele gorzej jest, kiedy rumień nie pojawi się w ogóle lub zniknie, zanim go zauważymy.

Kolejne objawy nie wzbudzają naszego niepokoju, przypominają zwykłą grypę, u chorych pojawia się gorączka, czują się słabi, rozbici, boli ich głowa i mięśnie. Wszystko to jednak znika po kilku dniach i borelioza przechodzi w stadium utajone. Niebezpieczna bakteria namnaża się, nie dając żadnych objawów nawet przez dobrych kilka lat. Dlatego, kiedy po upływie tak długiego czasu nagle dochodzi do porażania nerwów, zaburzenia czucia, zapalenia mięśni czy stawów, a nawet kłopotów z pamięcią, czy zaburzeń mowy szukamy ich przyczyny zupełnie gdzie indziej. Objawy boreliozy mogą być naprawdę bardzo różne i często trudno jest je ze sobą powiązać, z tego powodu postawienie właściwej diagnozy jest naprawdę nie lada wyzwaniem.

Kleszczowe zapalenie mózgu - to choroba wywołana przez wirusy, przed którą na szczęście możemy chronić się dzięki szczepieniom. Pierwsze objawy choroby występują po upływie 7-14 dni od ugryzienia kleszcza i do złudzenia przypominają grypę, wzrasta temperatura ciała, pojawia się osłabienie, bóle mięśni i stawów, katar, ból gardła i wymioty. Po około 7-9 dniach pierwsza faza choroby mija i przez kilka dni chory czuje się bardzo dobrze. Potem zaczyna się tzw. druga faza, która może trwać o wiele dłużej, nawet kilka miesięcy a jej przebieg jest zdecydowanie bardziej burzliwy niż pierwszej. Pojawia się wysoka gorączka, bóle i zawroty głowy, sztywność karku, wymioty, światłowstręt, zaburzenia widzenia, drżenia, niedowład kończyn, zaburzenia a nawet utrata świadomości. Wtedy konieczne jest leczenie szpitalne, które polega jedynie na łagodzeniu objawów i czasem trwa naprawdę bardzo długo. Zdarza się też, że choroba przebiega bezobjawowo albo kończy się wraz ze zniknięciem objawów występujących w pierwszej fazie. Jeżeli jednak w wyniku zachorowania dojdzie do zapalenia  rdzenia kręgowego lub móżdżku, ryzyko groźnych powikłań, a nawet zgonu znacznie wzrasta.

Jak ochronić się przed kleszczem?

Przede wszystkim powinniśmy pamiętać o odpowiednim ubieraniu się, długie spodnie, skarpety, zakryte buty, bluzka z długim rękawem i koniecznie coś na głowę. Odkryte części ciała należy spryskać lub posmarować specjalnymi preparatami odstraszającymi kleszcze. Warto również zabezpieczyć w ten sposób ubrania, które mamy na sobie. Pamiętajcie jednak, że niestety nic nie jest w stanie ochronić nas przed kleszczami w 100%, dlatego bardzo ważne jest aby po każdym spacerze, na którym moglibyśmy się na nie natknąć, dokładnie oglądać swoje ubranie, a potem ciało pamiętając szczególnie o zgięciach kolan, łokci, pachwinach, pachach, skórze za uszami, szyi, okolicach narządów płciowych i wszystkich owłosionych częściach naszego ciała.

A jeśli znaleźliśmy kleszcza?

Z całą pewnością nie powinniśmy go niczym smarować ani przypalać, możemy w ten sposób wywołać u niego wymioty i znacznie pogorszyć naszą sytuację. Kleszcza należy jak najszybciej usunąć przy pomocy pęsety a najlepiej i pewnie najprościej korzystając ze specjalnej kleszczołapki. Należy uchwycić go jak najbliżej skóry i jednym zdecydowanym ruchem pociągnąć go do góry. Pamiętajcie o tym, żeby dokładnie obejrzeć kleszcza i zobaczyć czy usunęliśmy go w całości. Jeśli tak się nie stało, należy udać się do lekarza, który pomoże usunąć Wam pozostałą jego część. Miejsce, z którego wyciągnęliśmy kleszcza, trzeba koniecznie zdezynfekować i przez kilka tygodni bacznie obserwować, a jakiekolwiek niepokojące nas zmiany natychmiast zgłaszać lekarzowi. Choć mówi się, że im szybciej usuniemy kleszcza tym lepiej, nawet wtedy nie możemy mieć pewności, że nie zaraził nas boleriozą. Dlatego warto wykonać test, który potwierdzi lub wykluczy chorobę, ten najpopularniejszy wykonuje się po upływie około 6 tygodni od ugryzienia. Wcześniej natomiast, można zbadać kleszcza i w ten sposób dowiedzieć się czy faktycznie był on nosicielem niebezpiecznych bakterii.

Kochani oczywiście nie każdy kleszcz jest dla nas jednakowym zagrożeniem, nie zawsze jest on przecież nosicielem niebezpiecznych dla nas drobnoustrojów, dlatego nie wpadajmy w panikę i nie unikajmy spacerów na świeżym powietrzu. Starajmy się zachować zdrowy rozsądek i stosować się do zasad, które pozwolą Wam ochronić się przed ewentualnym spotkaniem z tym niechcianym gościem.


Tagi: kleszcz borelioza zapalenie mózgu szczepienia ochrona

Zobacz też

Top Five

Komentarze