Pajączki - jak im zapobiegać i co zrobić, jeśli już się pojawiły?

Pajączki - jak im zapobiegać i co zrobić, jeśli już się pojawiły?

Teleangiektazje bardziej znane jako pajączki powstają pod wpływem różnych bodźców zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Prawidłowo działające naczynia włosowate kurczą się i rozszerzają. Czasem jednak mechanizm ten zostaje zaburzony, wtedy ulegają trwałemu rozszerzeniu i staja się widoczne. Przypadłość ta o wiele częściej dotyczy kobiet. Pajączki mogą pojawić się wszędzie, najbardziej jednak upodobały sobie nogi i twarz.

Dziś jednak skupimy się na twarzy. Powiem Wam trochę o tym, dlaczego naczynka pękają, jak możemy temu zapobiec i czy kosmetyki pomogą je zlikwidować.

Pajączki jako efekt upływającego czasu…

Z wiekiem skóra robi się cieńsza a naczynka słabsze i mniej elastyczne, mechanizm ich działania nie jest już tak sprawny, jak u osób młodych. Trwale rozszerzone stają się więc bardziej widoczne.

Predyspozycje genetyczne

Bardzo często pajączki dostajemy w spadku po naszych najbliższych, jeśli więc Wasze mamy lub babcie miały delikatną naczynkową skórę najprawdopodobniej problem ten będzie dotyczył również Was.

A może to hormony?

Do powstawania pajączków przyczyniają się również zaburzenia hormonalne np.: w okresie dojrzewania, podczas ciąży, porodu lub w okresie menopauzy. Podobny skutek może mieć również stosowanie hormonalnej antykoncepcji.

Dieta też ma znaczenie

Jeśli macie delikatną skórę i tendencję do powstawania pajączków zrezygnujcie z alkoholu, kofeiny i pikantnych potraw. Pod ich wpływem naczynka krwionośne rozszerzają się, co może powodować zaostrzenie objawów. W diecie powinny znaleźć się produkty bogate w witaminę C, która uszczelni naczynia krwionośne. Znajdziecie ją między innymi w czarnej porzeczce, owocach cytrusowych, truskawkach, pomidorach szpinaku czy brukselce. Ważna jest również wzmacniająca układ odpornościowy i stymulująca produkcję komórek witamina B6, znajduje się w mleku, jajkach, brązowym ryżu, orzechach laskowych i włoskich. Naczynia krwionośne doskonale wzmocni iuszczelni witamina K, jej naturalnym źródłem jest awokado, kapusta, brokuły i sałata. W diecie wspomagającej cerę naczynkowąpowinny się również znaleźć produkty zawierające selen, który pomoże zregenerować naczynka, cynk który zlikwiduje stan zapalny, miedź i witamina E, które działając wzmacniająco, zniwelują kolejne uszkodzenia.

Rzuć palenie

Nikotyna osłabia ścianki naczyń krwionośnych i przyspiesza efekty, przez co pajączki stają bardziej widoczne. Pamiętajcie, że na szkodliwe działanie nikotyny jesteście narażeni również jako bierni palacze.

Szkodliwe promieniowanie

Dla skóry naczynkowej szkodliwe jest zarówno promieniowanie słoneczne, jak i to, z którym spotykamy się w solariach. Dlatego najlepiej jest zrezygnować ze sztucznego opalania.

Bardzo ważne jest również używanie kremów z filtrem minimum 15 SPF, a w przypadku większej ekspozycji na słońce minimum 30 SPF. Pamiętajcie, przez chmury przedostaje się ponad 80% promieniowania UV, dlatego skórę należy chronić również w pochmurny dzień.

I tak źle i tak niedobrze

Skóra naczynkowa bardzo nie lubi wiatru i gwałtownych zmian temperatur. Zimną więc należy ją chronić, stosując specjalnie dla niej przeznaczone tłuste kremy. Pamiętajcie też, aby po powrocie z zimowego spaceru nie wchodzić od razu do bardzo ciepłego pomieszczenia, skóra powinna przyzwyczaić się do zmiany temperatury. Zrezygnujcie też z sauny, gorących kąpieli, zbyt ciepłych napojów i posiłków, powodują one nadmierne rozszerzanie się naczynek, które może skutkować pojawieniem się pajączków.

Trudna sztuka pielęgnacji

Bardzo ważnym elementem pielęgnacji jest demakijaż. Resztki kolorowych kosmetyków pozostawionych na noc podrażniają skórę. Do oczyszczania najlepiej używać płynów micelarnych. Zrezygnujcie z mydła i mycia skóry wodą prosto z kranu, najlepsza do tego celu będzie woda termalna. Jeśli peeling to enzymatyczny, który delikatnie usunie martwy naskórek, przyspieszy regenerację, oczyści pory, poprawi koloryt i uwrażliwi skórę na działanie kosmetyków odżywczych. Na dzień najlepiej jest stosować kremy ochronne a na noc wybierać te, które wspomogą regenerację, złagodzą podrażnienia i wzmocnią naczynka.

Krem kremowi nie równy

Wybierajcie kosmetyki, które nie zawierają substancji zapachowych, kwasów owocowych, alkoholu czy drobinek ściernych. Bardzo ważnym składnikiem kremów jest witamina C, która wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, obkurczająca i uszczelniająca naczynia włosowate witamina K, uszczelniająca naczynia i działająca przeciwzapalnie witamina PP. Dobrze, jeśli w kosmetykach znajdzie się również wzmacniająca działanie witaminy C i zmniejszająca przepuszczalność naczyń krwionośnych rutyna. Łagodząco zadziała natomiast allantoina lub pantenol. Świetnie sprawdzi się również wyciąg z aloesu, który poprawi mikrokrążenie, wzmocni naczynka i nawilży skórę. Bardzo dobre działanie ma również uelastyczniający ściany naczyń krwionośnych ekstrakt z miłorzębu japońskiego, zmniejszający zaczerwienienie wyciąg z arniki górskiej czy dobrze wszystkim znany wyciąg z kasztanowca działający przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo i zmniejszający kruchość naczyń. W kosmetykach mogą znaleźć się również oleje roślinne np.: z wiesiołka lub różany, działają one przeciwzapalnie i ściągająco na naczynia krwionośne.

A jeśli naczynka są już widoczne?

Niestety nawet najlepsze kosmetyki nie usuną istniejących już pajączków. Aby się ich pozbyć, proponuję laseroterapię, która eliminuje rozszerzone naczynka z wierzchnich warstw skóry. Podczas zabiegu energia uwolniona ze światła zmienia się w ciepło, które niszczy naczynia. Laseroterapia w widoczny sposób przywraca skórze jej naturalny koloryt i likwiduje pajączki.

Zatem głowa do góry, razem damy radę!


Tagi: pajączki naczynia włosowate delikatna skóra stan zapalny laseroterapia

Zobacz też

Top Five

Komentarze