Rak jajnika nie musi zabijać

Rak jajnika nie musi zabijać

Kochani, kilka dni temu ogoliłem głowę na znak jedność z kobietami chorującymi na raka jajnika, ale przede wszystkim po to, żeby zwrócić uwagę Was wszystkich na tę podstępną chorobę, która tylko w Polsce odbiera życie kilku kobietom każdego dnia.
Rak jajnika nazywany też „cichym zabójcą kobiet” przez długi czas nie daje żadnych wyraźnych objawów, niewiele się również o nim mówi, mimo że jest jednym z najczęściej występujących nowotworów złośliwych u kobiet. Dlatego angażując się w ogólnopolską kampanię zorganizowaną już po raz drugi przez fundację "Kwiat Kobiecości", z całego serca namawiam Was kochane panie do regularnego badania się.

Wasza historia nie musi być złośliwa…

Wsłuchajcie się w siebie

Rak jajnika rozwija się bardzo szybko i niestety nie boli, pozwalając prowadzić nieświadomym choroby kobietom normalne życie. Objawy, jakie się pojawiają, są bardzo niespecyficzne i często lekceważone. Bóle brzucha, wzdęcia, brak apetytu, uczucie ciągłego parcia na pęcherz, rozpieranie w jamie brzusznej, biegunki, zaparcia czy powiększenie obwodu brzucha mogą wskazywać na choroby związane z przewodem pokarmowym. Zazwyczaj sięgacie wtedy po preparaty przeciwbólowe i rozkurczowe, których zadaniem jest złagodzenie tych nieprzyjemnych objawów. Wraz z nimi problem jednak nie znika i jeśli symptomy te występują kilkanaście razy w miesiącu powinny być już wyraźnym sygnałem ostrzegawczym i wskazaniem do pilnej konsultacji z lekarzem.

Zabija bez rozgłosu

Niestety wiedza na temat chorób nowotworowych i co gorsza również na temat profilaktyki w naszym kraju jest ciągle na bardzo niskim poziomie. Wiele kobiet w ogóle nie wie, jakie badania wykonywać a spora część pań odwiedzających regularnie gabinet ginekologiczny myśli, że profilaktyka nowotworowa kończy się na cytologii i badaniu piersi. Tymczasem odsetek zgonów w przypadku raka jajnika wynosi 60% i dla przykładu jest dwa razy większy niż w przypadku raka piersi. Mimo to nie mówi się o nim zbyt często a skrycie atakujący „cichy zabójca” zbiera każdego roku ogromne żniwo, nie czekając na medialny rozgłos.

Czynniki ryzyka

Bardzo dużo, bo aż 15% wszystkich przypadków zachorowania na raka jajnika ma podłoże genetyczne. W grupie ryzyka znajdują się więc wszystkie panie, które odziedziczyły mutację w genie BRCA1 i BRCA2, chorowały wcześniej na raka piersi lub w rodzinie miały przypadki zachorowania na raka jajnika, piersi, endometrium, górnego odcinka przewodu pokarmowego, dziedzicznego niepolipowatego raka jelita grubego, a nawet raka sutka u mężczyzn. Warto wiedzieć, że mutacje w genie BRCA1 i BRCA2 swoim dzieciom może przekazać zarówno ojciec, jak i matka. Rak jajnika częściej rozwija się również u kobiet, które swoją pierwszą miesiączkę przeżyły w dość młodym wieku oraz u pań, które nigdy nie rodziły i nie karmiły piersią. Nie bez znaczenia jest również styl życia. Brak ruchu, zła dieta czy używki, mimo że są czynnikami nieco mniej zweryfikowanymi, z pewnością mają też swój niechlubny udział w procesie rozwoju raka jajnika. Ryzyko zachorowania wzrasta również wraz z wiekiem, nowotwór złośliwy jajnika częściej dotyka kobiet po 50 roku życia. Nie oznacza to jednak, że młodsze panie mogą o nim zapomnieć, dziś chorują one niestety coraz częściej. Dlatego już po 20 urodzinach każda z Was powinna raz w roku wykonywać USG przezpochwowe, które potrafi wykryć nawet niewielkie zmiany. Poproście o jego wykonanie podczas corocznej rutynowej kontroli u Waszego ginekologa.

Diagnostyka

Podstawowym badaniem profilaktycznym jest USG przezpochwowe. Pamiętajcie jednak, że nie każda zmiana wykryta przy pomocy ultrasonografu musi oznaczać nowotwór złośliwy, czy tak jest, lekarz może stwierdzić dopiero po przeprowadzeniu zabiegu operacyjnego i wykonaniu badania histopatologicznego guza. Rak jajnika bardzo często daje liczne przerzuty dlatego diagnostyką uzupełniającą może być również wykonanie rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej oraz RTG płuc.

Drogie Panie stwierdzony w badaniu rak jajnika nie musi być wyrokiem, jeśli zostanie rozpoznany w swoim początkowym stadium, szanse na wyleczenie są bardzo duże. Niestety wciąż dzieje się to niezmiernie rzadko a do lekarzy trafiają kobiety w III lub IV stopniu zaawansowania choroby, wtedy rokowania są już bardzo złe. Może być jednak inaczej! Dlatego wraz z "Kwiatem Kobiecości" apeluję do Was wszystkich, nie wstydźcie się rozmawiać o swoich obawach, a jeśli udało Wam się pokonać chorobę, podnieście głowę do góry i rozmawiajcie o tym z przyjaciółmi i najbliższymi. Pokażcie innym kobietom, że badając się i namawiając do tego swoje córki, koleżanki, sąsiadki i przyjaciółki mogą uratować nie tylko swoje, ale także ich życie. Zbadajcie się, nie czekajcie na to, aż będzie za późno!


Tagi: rak nowotwór jajniki profilaktyka diagnostyka

Zobacz też

Top Five

Komentarze